|
04.03.2008. |
|
Fotografuję na cyfrze, lub jak kto woli cyfrą. Używam aparatów: Konica Minolta Dynax 5D oraz HP 945. Fotografuję standardowym kitowym obiektywem KM oraz teleobiektywem 300mm. Wykorzystuję statyw Velbon Ultra Maxi F oraz First C3570 Początkowo pracowałem na HP 945. Jest to aparacik o bardzo dobrej optyce i wiernym odwzorowaniu barw. Trochę ogranicza go zakres czułości ISO do 400. Jest bardzo prosty w obsłudze dzięki małej komplikacji menu. Aparaty staram się wybierać dość długo porównując parametry, jakość zdjęć oraz opinie internautów.
W naszym kraju - to już chyba domena - panuje tendencja do narzekań np. bo komuś coś źle zadziałało, to każdy model musi być zły. Tak też było z HP 945. Opinie zachodnich stron WWW były bardzo dobre a wręcz wychwalały sprzęt. Ja używam go już piąty rok i nadal pozostaję bardzo zadowolony. Konica Minolta 5D to już aparat z całkowicie innej półki. Wybór DSLRa był dla mnie dość trudny. Pierwsza sprawa to kwestia finansowa. Miałem do wyboru następujące modele NIKON D50 oraz D70, Konica Minolta D7 i D5, Canon 350D, Olympus E-300 i Pentax *istDS. Następujące modele odpadły od samego początku Olympus oraz Pentax. Olympus za sprawą dostępności optyki, a Pentax z braku przekonania. Po zapoznaniu z Canon 350D wydał mi się zbyt mały. Pozostały jedynie NIKONY oraz MINOLTY. Podobał mi się model Nikon D50 lecz nie posiadał stabilizacji matrycy, która jest wskazana w fotografii przyrodniczej. Pozostały więc Minolty. Minolta Dynax D7 jako model starszy posiadała liczne wady oraz pewne zalety. Jako wady podawano usterki matrycy. Gdy kolega posiadający KM D7 potwierdził opinie internautów mój wybór padł na Konica Minolta D5. Jest to DSLR posiadający stabilizację matrycy (Anti-Shake), zakres ISO do 3200, oraz balans bieli w stopniach Kelvina. Plasuje go to na znacznie wyższej pozycji niż sprzęt innych producentów. Praca z tym aparatem jest dla mnie bardzo wygodna. Aparat jest stosunkowo szybki. Anti-shake sprawdza się w fotografii przyrodniczej. Obecnie pozostaje mi oczekiwać na produkt Sony Alfa 100.
SPRZĘT: - statyw: Velbon Ultra Maxi F
- statyw: First C3570
- kompakt: HP 945
- body: Konica Minolta Dynax D5
- body: Sony Alfa 100
- obiektyw: DT 18 - 70 mm F3.5-5.6:
- obiektyw: DT 18 – 200 mm F3.5-6.3:
- obiektyw: 75 – 300 mm F4.5-5.6:
- obiektyw: 500 mm F8 Reflex
|
|
|
04.03.2008. |
|
Doczekałem się Sony Alfa 100. Firma Sony przejmując Konica Minolta postanowiła bazować na pomysłach, które zastała. Wydaje mi się jednak, że Dynax 5D Minolty reprezentował wyższy poziom niż Sony Alfa 100. Co jednak uzyskuję dzięki Alfa 100? Z pewnością jest to większa matryca w Sony 10,2 mln pikseli w Minolta było ich 6. Może lepsze odwzorowanie barw dzięki procesorowi obrazu BIONZ. Stabilizację obrazu nazwano inaczej niż w poprzedniku bo Super Steady Shot. Z pewnością lepszy jest tylny ekran, dysponuje lepszymi parametrami i rozdzielczością. Sony jest wykonany jednak z innych materiałów. Wydają się one bardziej toporne w porównaniu z Minoltą. Wykonywane zdjęcia są trochę gorszej jakości niż w Dynax 5D. Większe są szumy... ale matryca też jest większa. Pozostawienie starej matrycy z zastosowaniem procesora BIONZ wydaje mi się rozwiązaniem bardziej optymalnym. Wkładając większą matrycę Sony było wręcz skazane na obniżenie jej czułości do 1600 ISO co i tak jest wartością dużą jak na ten aparat. Sprzęt spisuje się bardzo dobrze. Robi bardzo dobre zdjęcia przy niższym ISO. Fotki w zakresie ISO od 100 do 400 są do przyjęcia. Sony wypuściło na rynek obecnie kilka aparatów DSLR sygnowanych jako Alfa (200, 300, 350, 700). Ciekawi mnie ich jakość oraz poziom wykonywanych zdjęć. Z całą pewnością Sony Alfa 700 zasługuje na baczną uwagę. |
|
|